Jesień idzie… nie ma na to rady… Ziemniak pieczony.

Ziemniaka pieczonego w ognisku jadłam ostatnio pewnie w mezozoiku… tesknie pewnie bez wzajemności…

Liscie żółkną, oliwa z czosnkiem i rozmarynem się przeżera…. nadszedł czas na pieczone ziemniaczki. Piekarnik musi wystarczyć. Nikt mnie nie chce zabrać na ognisko, zresztą ogniska już też nie te…

Za dużo wielokropków więc przechodzę do sedna:

  • masło czosnkowe robione hand made
  • kilka ziemniaków
  • piekarnik rozgrzany do 200 ok
  • jakieś zielsko – np. rozmaryn
  • pieprz sól papryka
  • oliwa

40 – 50 min powinno wystarczyć. Na poczatku przez 20 minut warto przykryć folią – na pewno sie wtedy dopieką 🙂 miedzy nacięcia wkładamy zioła, czosnek i  np boczek 🙂   ech…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s